TURNIEJ - SZCZEGÓŁY



Data turnieju: 2005-04-07

Miejsce:Zawodnik:R1:R2:R3:Pkt:¦rednia:
1  Przemek K.146 (1)165 (1)143 (1)0.00151.33
2  Rafa? L.140 (0)149 (0)104 (0)0.00131.00
3  Artur W.*116 (0)109 (0)127 (0)0.00117.33
4  ?ukasz L.103 (0)116 (0)126 (0)0.00115.00
5  Sebastian T.115 (0)116 (0)113 (0)0.00114.67
6  Andrzej K.128 (0)88 (0)119 (0)0.00111.67
7  Tomek S.114 (0)124 (0)93 (0)0.00110.33
8  Gracjan J.131 (0)94 (0)78 (0)0.00101.00
9  Marcin S.61 (0)79 (0)120 (0)0.0086.67
10  Piotrek S.71 (0)100 (0)76 (0)0.0082.33


Komentarz główny:

2005-09-28 13:22:47
Rzadko w dziejach bowlingu na pole bitwy stawia się
 czołowa armia graczy.

W wyniku zastosowania pewnych metod kuszenia oraz 
chęci zdobycia berła, stawili się praktycznie najlepsi.

 
Walka psychologiczna zaczęła się już na kilkadziesiąt 
godzin przed decydującym starciem.

Dziesięciu  żołnierzy.


 

Uczniaki:
 

10. miejsce:Piotrek  /71,100R,76/śr:82,33

No, nie jest Tip Top
Jest Pot Pita.
I jeszcze jest coś.
To słabość zbyt słaba, która nie pozwala na podjęcie  
wyrównanej walki chociażby ze środkiem tabeli.

Umiejętności techniczne są mizerne.

Jednak, dzięki dużej woli  walki zdołał osiągnąć swój życiowy 
jak dotąd wynik 100pk, dzięki czemu awansował z 32 na 29 pozycję w KG.

Małymi kroczkami do przodu.

  

9. miejsce:Marcin S. /61,79,120R/ śr:86,66

Strasznie podobny do Piotrka poziom. 

Poziom bladziuteńki reprezentuje jak na razie Marcin, 
który w przypływie niekontrolowanej i zadufanej śmiałości 
odważył się podczas potyczki do porównywania swoich wyników 
do wyników Diuka.

Tupet Jego w tym momencie był zwyczajnie bezczelny.

(...)
Pomimo braku wyczucia sytuacyjnego /i kręgli/ oraz 
ograniczeniom płynącym z zasad poprawnej etykiety, 
zdołał  wyrzucić 120pkt co równie jak Piotrka, wywindowało Go 
w górę KG plasując na 23 miejscu.

 
 
Prognostyk dość optymistyczny:
 

8. miejsce:Gracjan /131R,94,78/ śr:106,33

Największy awans turnieju.
Z 20-tej na 14-stą lokatę!
131 pkt /osobisty rekord/
I oprócz oczywiście tego wyniku, reszta Jego wyników a także gra, 
była przeciętna.
W końcówce przygasł tak jak świeca gaśnie kiedy knot na siłę się
 z niej wyrywa.

  

Z cyklu: rozczarowania:

 
Rozczarowanie pierwsze.

 
7. miejsce:Tomek S. /114,124,93/ śr:110,33

Zaczynam odnosić wrażenie, że epogeum formy nasz Mao Tse 
ma już za sobą.

Szkoda.
Rzutom El Chupacabras towarzyszyły ziewania zgromadzonych.
Szkoda.
Szkoda też szkody powstałej w wyniku nieudolnych machnięć
 na psychice Innych graczy.

Szczególnie tych nowych, niedoświadczonych w oglądaniu 
tak skandalicznych przedstawień.

...

Człowiek stworzony jest do klęski.

  

Rozczarowanie drugie:

 
6. miejsce:Funky /128,88,119/ śr:111,66

Dominujące wrażenie chaosu.
Próbuje, próbuje ... i nic.
Ponownie ponowne nic.

Koncepcje pozostałych obserwujących graczy w odniesieniu 
do nicości gry wykluczają się wzajemnie dowodząc niemożliwości 
istnienia czegoś w grze, która była i jest, przedmiotem Ich dociekań.

Andrzeja gra stała się szalenie prosta.
Ale, to właśnie rzeczy proste są najbardziej niezwykłe 
i tylko mędrcy potrafią je pojąć.

Wyniki przyjdą później.

 

Pamiątki przeszłości:

 
5. miejsce:Sebastian /115,116,113/ śr:114,66

Królu nasz słaby! ?! – krzyknął tłum z niedowierzaniem posiadania
 króla tak słabego ...
Zwątpienie bierze górę nad rozrywką, która nie zdołała się 
nawet rozpocząć.
Jeśli nie możemy czynić tak, jakbyśmy chcieli, musimy czynić tak, 
jak możemy.

Niemoc, to dobrze zorganizowana zaraza.

 

Between:

4. miejsce:Łukasz /103,116,126/ śr:115

Jest zbyt mocny na przeciętność i zbyt przeciętny, by być mocny.
I dziwnym trafem dotknęło to Jego.
Łukasz stał się małym księciem czwartych miejsc.
Na dobre.
Można by nawet rzec, że się w nie wrył.
...
Zagraj wreszcie tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno,
 kiedy grać przestaniesz!

  

Pewien standard:

 
3. miejsce:Artur /116,109,127/ śr:117,33

Barona od dłuższego czasu trudno zrzucić z pudła.

Baron sam się konwulsyjnie rzuca po torze balansując na granicy 
groteski przybierając dziwne pozy, które w niektórych przypadkach 
swój finał znajdują na parkiecie tuż przy wcześniej wspomnianym torze.

A zrzucić z pudła Jego nie można.
Jest silny.
I odkąd się pojawił, zawsze był.

 
 

Górna półka:
 

2. miejsce:Rafał /140,149,104/ śr:131

Jedyna, walcząca z Diukiem ....
Zażarta w swych dążeniach niczym zdobywca.
A największym zdobywcą jest Ten/Ta, który/która umie zdobywać 
po kawałku.

Dosłownie.
Ssąc i gryząc.
Anoplura.
...
Niepokojąca w ostatnim czasie zwyżka formy, która jeszcze bardziej 
niepokojąco zagraża dość mocno mocnej pozycji Tego,
 który zajmuje srebrne miejsce w hierarchii.

 

Geneza nieustającego postoju:

 
1. miejsce:Przemek /146*,165*,143*/ śr:151,33

Zwycięstwa Diuka, Diuka już nie cieszą.
Większe szczęście daje nadzieja zawarta w dążeniu 
– niż świadomość, że oto jesteśmy u mety.
Meta w przypadku Diuka jest ciągle tak samo daleko.
Diuk stoi w miejscu.
Róża w nędzy.

 

Zwycięzcy nikt nie będzie pytał, czy pisał prawdę