TURNIEJ - SZCZEGÓŁY



Data turnieju: 2003-05-05

Miejsce:Zawodnik:R1:R2:R3:R4:Pkt:¦rednia:
1  Przemek K.172 (1)143 (1)142 (0)169 (1)0.00156.50
2  Rafa? L.109 (0)101 (0)158 (1)137 (0)0.00126.25
3  ?ukasz L.125 (0)132 (0)103 (0)135 (0)0.00123.75
4  Tomek S.98 (0)133 (0)135 (0)108 (0)0.00118.50
5  Grzegorz W.114 (0)101 (0)111 (0)117 (0)0.00110.75
5  Marcin P.117 (0)112 (0)82 (0)132 (0)0.00110.75
6  Andrzej K.112 (0)92 (0)108 (0)81 (0)0.0098.25


Komentarz główny:

2005-09-30 09:43:33
Miało to być przełomowe starcie.
Nie było.
Głowa króla zleci,krzyczeli.
Nie zleciała.
 
 
Przedstawienie jednego aktora.
  
 
 
6 miejsce:FUNKY (śr:98,25) 112,92,108,81 

Zmierzch.
Ciemność gęstniała wokół rzutów Andrzeja coraz bardziej.
Rzucał jednak dalej.Po omacku.
W pewnym momencie ta ciemność stała się straszna.

 
5 miejsce:GRZEGORZ (śr:110,75) 114,101,111,117 
Powrót do walki po dłuższej przerwie okazał się występem średnim.
Zauważalny,niewielki popłoch.Nic więcej wyrzucić nie zdołał.
 

drugie 5 miejsce:MARCIN (śr:110,75) 117,112,82,132  
Eksperymentował,kręcąc kulami.Inni pouczali.Jednak jego uszy,
już na głosy życia głuche,nie słyszały.Kręcił dalej.Niestety,
to jeszcze nie ten etap.
Podobny występ do występu Grzegorza.Takie same miejsce.
Identyczna średnia.Walczyli jak lwy.Między sobą.Z dala od prawdziwej bitwy.
 

4 miejsce:TOMEK (śr:118,5) 98,133,135,108 
 Niezła średnia.Huśtawka formy.Brak kontroli nad
 umiejętnościami,które niewątpliwe drzemią w środku nieokiełznanej,
dzikiej bestii.Czekamy na przebudzenie.
 

3 miejsce:ŁUKASZ (śr:123,75) 125,132,103,135  Wreszcie podium.
(niektórzy,patrząc uważnie - mogli dostrzec lekki uśmiech,który pojawił się 
na twarzy)Dosyć wysoka średnia.
Łukasz postawił przed sobą dwa zadania:czuwać i grać.
Czuwał.
O grze,troszeczkę już zapomniał.
Dlaczego?
Zbyt mocno czuwał.
Zdobyty brąz,oraz przeplatane dwa niezłe wyniki dają podstawy 
do oczekiwania na lepsze czasy,które na pewno nadejdą.
 

2 miejsce:RAFAŁ (śr:126,25) 109,101,158'R,137 
Mizerny początek.
Po każdym rzucie słabł ów gracz coraz bardziej.
Ponury chłód przeszywał jego serce.
Siedział w milczeniu.
Wtem,bębny zagrały do szturmu!
Szturm,chociaż ciężki,nagły,niczym nieusprawiedliwiony,powiódł się.
Rafał wygrał trzecią odsłonę poprawiając ponownie swój rekord.
I teraz Ci,którzy dotąd byli głośni,zamilkli.
Był to jednocześnie atak po srebro turnieju.
 

1 miejsce:PRZEMEK (śr:156,5) 172',143',142,169'
Najwyższa średnia w dotychczasowych rozgrywkach.
Średnia tworząca dewastację.
Trzy zwycięstwa.
Większość rzutów perfekcyjna.
Król grał tak,że radowało to najukochańszych aniołów Pana.
 
Rex regnat - król panuje
 
Do ludu:niech nienawidzą,byleby się bali