TURNIEJ - SZCZEGÓŁY



Data turnieju: 2004-05-27

Miejsce:Zawodnik:R1:R2:R3:R4:Pkt:¦rednia:
1  Rafa? L.118 (1)126 (1)104 (0)103 (0)0.00112.75
2  Tomek S.95 (0)107 (0)167 (1)127 (0)0.00124.00
3  Przemek K.107 (0)98 (0)133 (0)129 (1)0.00116.75
4  Artur W.*112 (0)113 (0)128 (0)116 (0)0.00117.25
5  ?ukasz L.116 (0)124 (0)94 (0)112 (0)0.00111.50
6  Andrzej K.103 (0)93 (0)116 (0)99 (0)0.00102.75
7  Wojtek82 (0)88 (0)84 (0)72 (0)0.0081.50


Komentarz główny:

2005-10-07 11:12:02
Wstęp.
Tak to się nazywa.
....
 
Wiem tylko,że ta sytuacja,która zaczyna z wolna przypominać 
podcięte ścięgna sprintera,sama w sobie nie jest jeszcze straszna,
lecz tylko mniemanie,że jest straszna,jest straszne.
 
 
Klasyfikacja wieczoru,(począwszy od miejsca najgorszego) 
wraz z krótką charakterystyką graczy.
 
 
7.Wojtek (82,88,84,72)śr:81,5
Żenada tak żenująca,że totalną żenadą byłoby pisanie czegoś więcej.
 
 
6.Funky (103,93,116,99)śr:102,75
Jeżeli ma siłę przezwyciężania swoich słabości;jeżeli posiada odwagę
 walki,którą wydaje mnie się,że gdzieś zatracił - istnieje nadzieja.
 
 
5.Łukasz (116,124,94,112)śr:111,5
Kolekcjoner piątych miejsc.
Postęp jest umiejętnością analizowania i zrozumienia wcześniejszych 
błędów.
Szary Dog tego nie rozumie,nie chce zrozumieć,lub zrozumieć
nie potrafi.
 
 
4.Artur (112,113,128,116)śr:117,25
Zarażony niemocą.
Dramatyzm Jego persony polega na tym,że za myślenie zabrało się
coś",co nie myśli,lub myśli nie tak,jak chciałby by to coś 
myślało.
Blednie nam baron,ku uciesze zarazy,która zaraża coraz bardziej.
 
 
3.Przemek (107,98,133,129')śr:116,75
Być może dla Innych trzecie miejsce byłoby sukcesem.
Dla diuka sukcesem zdecydowanie to nie było.
Im diuk starszy,tym mniej skuteczny.
Jak widać,grób wzywa.
Nie jest to oczywiście jeszcze otchłań,lecz na pewno nie jest to już ten 
poziom, który był wcześniej.
 
 
2.Tomek (95,107,167'R,127)śr:124
I wtedy poczułem się ... jak dumny Cortez,gdy orlimi oczyma spoglądał 
na Pacyfik - a wszyscy Jego towarzysze patrzyli jeden na drugiego 
z pokornym osłupieniem ...
Trzecia kolejka była Jego kolejką.
Nie było przed,i po już takich kolejek.
Nikt inny się nie liczył.
Swoją wcześniejszą,nadwątloną reputację w pełni reaktywował na nowo,
tym samym przedarł się w gęstwinie ciasnych,punktowych chaszczy 
z miejsca 9-tego w KG na miejsce 6-te.
- czy zobaczyliście wkurwionego buchaltera?
Ja zobaczyłem.
 
 
1.Rafał (118',126',104,103)śr:112,75
Jak ktoś,będąc tak słabym,zdołał wygrać turniej?
Odpowiedź:Inni byli jeszcze słabsi.
A Rafał widząc to,zwęszyl szansę,która dzięki tak mizernej grze pozostałych 
doprowadziła Go do zwycięztwa,które niestety okupił spadkiem w KG.
Zabawki śmiechu Bożego.
Wygrana przegranej.