TURNIEJ - SZCZEGÓŁY



Data turnieju: 2005-12-01

Miejsce:Zawodnik:R1:R2:R3:R4:Pkt:¦rednia:
1  Piotrek D.*162 (1)173 (1)157 (0)173 (1)0.00166.25
2  Artur W.*143 (0)119 (0)171 (1)142 (0)0.00143.75
3  Krzysiek J.135 (0)145 (0)169 (0)129 (0)0.00144.50
4  ?ukasz L.140 (0)126 (0)119 (0)141 (0)0.00131.50
5  Daniel M.133 (0)148 (0)146 (0)88 (0)0.00128.75
6  Andrzej K.111 (0)132 (0)128 (0)119 (0)0.00122.50
7  Rafa? L.128 (0)146 (0)97 (0)113 (0)0.00121.00
8  Przemek K.116 (0)138 (0)113 (0)113 (0)0.00120.00
9  Mariusz H.114 (0)123 (0)106 (0)109 (0)0.00113.00
10  Sebastian T.128 (0)88 (0)100 (0)129 (0)0.00111.25
11  Gracjan J.118 (0)122 (0)88 (0)97 (0)0.00106.25
12  Marcin S.72 (0)111 (0)85 (0)72 (0)0.0085.00


Komentarz główny:

2005-12-07 19:33:10
Rewolucja to przewrót po którym chłopi nie chcą być już chłopami.
Czub nadgryziony został dość znacznie tworząc zupełnie nowe 
podwaliny.
...

12 graczy

 
Odpady.


Pojawiam się i znikam.


12. Marcin S. (26) /72,111,85,72/ śr:85,00

Już tylko kłoda może zagrać gorzej.
Szkoda chłopa.
Pojawiła się pewna hipoteza.
Marcina porwali kosmici.
Na turniejach gości zielony tyczkarz w cielesnej powłoce Skuzy.
Nie znam innego wytłumaczenia tej komedii.
 

Po dłuższej nieobecności pojawiłem się.
I też znikam.

 
11. Gracjan (19) /118,122,88,97/ śr:106,25

Początek był obiecujący.
Nawet kilka razy zadzwoniło.
Koniec dość żałosny.
Spadł w KG dwie lokaty.
Trzeba posiadać niewyobrażalną wręcz wiarę w siłę poetyckiej 
metafory, by sądzić, że w przyszłości Pan G. pokusi się o zastraszenie 
pierwszej 10-tki.
 

W następnym turnieju powyższej dwójki nie zobaczymy. /par.2,pkt4/

 
Na salony wkrada się kpina.
 

10. Sebastian (1) /128,88,100,129/ śr:111,25
Mit o silnym królu już zdechł.
Śmiesznie patrzeć przez palce ludu na nieporadne pozy gasnącego 
władcy. A Jego częste wizyty w miejscu do którego królowie chadzają 
piechotą mogło tylko świadczyć o zupełnym rozstroju żołądka.

 
Przeciętność nie wytrzymuje próby czasu i mści się przeciętnością 
bardziej przeciętną od przeciętności pierwszej.
 

9. Mariusz H. (20) /114,123,106,109/ śr:113,00

Mariusz prawie zawsze pojawia się w przedziale miejscowym 6-9.
Biorąc pod uwagę, że prawie zawsze gra dwunastu, 
Mariusz plasuje się gdzieś po środku.
Tak było i teraz.
Niestety na Jego nieszczęście, Ci którzy byli przed turniejem za Nim, 
już po są przed Nim.
A On gra swoje.
 

Hmm ...


8. Przemek (2) /116,138,113,113/ śr:120,00

Najgorszy występ w historii.
Do 01.12 diuk nigdy nie oglądał pierwszej piątki od tyłu stojąc 
w szeregu za szóstką i siódemką.
I diuk, może, w przeciwieństwie do króla, jeszcze nie zdechł, 
ale zdychać najwyraźniej zaczyna.
Cieszy natomiast fakt, że prince z dość dużą rezerwą zdołał 
awansować do następnego turnieju.
feci, quod potui’ *
 

Degradacja

 
7. Rafał (6) /128,146,97,113/ śr:121,00

Nie ma nic okrutniejszego jak przypatrywanie się czynności 
zrywania pagonów.
Rafał następnego dnia zdał mundur.
W ten sposób straciłem sierżanta.

 
Jawa i sen.

 
6. Funky (7) /111,132,128,119/ śr:122,50

Prastary lider miewa czasami sny o potędze.
Koszmary wspomnień dawno utraconych.
Teraźniejszość natomiast dławi się w potokach konwulsji trzymających 
kurczowo ukryty potencjał.

 
Przerwa mobilizuje siły, które przenikają do włókien nerwowych. 
A te z kolei pobudzają mięśnie w sposób niewystarczający.
 

5. Daniel M. (12) /133,148R,146,88/ śr:128,75

W życiu każdego człowieka istnieje punkt zwrotny.
Daniel już wie, w którą stronę się zwrócić, by ów punkt, 
który nosi nazwę zwrotnego, znaleźć.
Spory awans w KG.
Niezły rekord życiowy.
Witamy w gronie gwardzistów.

 
Kapitańska roszada.

 
4. Łukasz (5) /140,126,119,141/ śr:131,50

Mój wierny capregima nie wciśnie się w mundur sierżanta.
Kurwa mać.
Ot, czasy nastały ...
Wołać nadwornego krawca!
 

Z niczego coś.

 
3. Krzysiek J. (8) /135,145,169R,129/ śr:144,5

W dzisiejszych czasach poranna utopia staje się rzeczywistością 
wieczoru.
Krzysztof ... nawet nie wiem co mam pisać ...
Zbyt wielki i szalony awans.
Duże brawa.
 

Ostatni obrońca lewej flanki

 
2. Artur (3) /143,119,171’,142/ śr:143,00

Ostatnia także brama królestwa.
Ostatni bastion.
I ostatni przedstawiciel broniącej się monarchii.
Gdyby padł też On ...
Baron jednak wytrzymał napór zgłodniałych władzy szaleńców.

 
Cztery gwiazdki.
 

1. Piotr D. (4) /162’,173R’,157,173’/ śr:166,25

Piotr Doberschuetz.
Mój nowy, pruski kapitan.
Sławnym jest się wtedy, gdy jest się znanym ludziom.
Piotr stał się sławnym.
Wyrąbał sobie drogę zakrwawioną hałabardą miażdżąc nas prawie 
doszczętnie.

 
Upadająca klasa, jak starzec, traci zdolność rozróżniania,
 co ważne, a co błahe.
 

* zrobiłem, co mogłem