TURNIEJ - SZCZEGÓŁY



Data turnieju: 2004-04-29

Miejsce:Zawodnik:R1:R2:R3:Pkt:¦rednia:
1  Przemek K.148 (1)143 (1)150 (1)0.00147.00
2  Wojtek134 (0)67 (0)121 (0)0.00107.33
3  Andrzej K.91 (0)110 (0)114 (0)0.00105.00
4  ?ukasz L.90 (0)109 (0)109 (0)0.00102.67
5  Artur W.*111 (0)116 (0)78 (0)0.00101.67


Komentarz główny:

2005-09-26 15:44:54
Jeden,nie wiedząc co czyni,nie przyszedł,choć przyjść powinien.
Zarzekał się nawet.
Ustalono karę:czasowe odsunięcie od zawodów.
Z ligi się nie kpi.
Winnych trzeba karać.
...
 
 
5.Artur,zwany też willkiem (111,116,78)śr:101,66
Wyciszony strasznie kurwa był.
Chyba czuł,że przegra.
Baron jakiego nie znaliśmy.
Bezsilny w swych poczynaniach.
 
4.Łukasz (90,109,109)śr:102,66
Może to jeszcze nie upadek,lecz bliżej bardziej upadku niż wzlotu.
- Nie mogę się wstrzelić!?! - powtarzał
- w dupie to mamy - odpowiadali pozostali,wybierając wariant szczery.
 
3.Funky (91,110,114)śr:105
Brąz wieczoru.
I było to jedyne pocieszenie.
Słaby występ.
Drgawki przebłysków.
Zaledwie.
Być może przyczyną był inny powód,o którym wiedzą tylko nieliczni.
 
2.Wojtek,a raczej Hans (134R,67,121)śr:107,33
13 lokata w KG.
Absolutnt debiutant.
W pierwszej odsłonie serce Diuka nieznacznie zadrżało.
Nieznacznie jest wyrazem adekwatnym do zaistniałej sytuacji.
Wojtek zwany Hansem,czy Hans zwany Wojtkiem (kto to sprawdzi?!?) 
grał nieźle.
To wystarczyło,by ośmieszyć górę tabeli z baronem włącznie.
 
1.Diuk (148,143,150) śr:147
Trzy razy najlepszy.
Przepaść.
Diuk grał na luzie.
Dlatego tylko taka mała przepaść powstała.
Śmiał się,zabijając Ich mieczem swoich ust.
Znudzony czasem nawet ziewał.
 
 
Bierzcie od gry to,co wam daje,ale nie domagajcie się tego,c
zego dać Wam nie chce.
Prosić oczywiście możecie zawsze.