TURNIEJ - SZCZEGÓŁY



Data turnieju: 2004-08-04

Miejsce:Zawodnik:R1:R2:R3:R4:Pkt:¦rednia:
1  Przemek K.133 (0)150 (0)125 (0)134 (1)0.00135.50
2  Artur W.*147 (1)99 (0)128 (0)128 (0)0.00125.50
3  ?ukasz L.120 (0)109 (0)140 (1)107 (0)0.00119.00
4  Tomek S.102 (0)164 (1)99 (0)102 (0)0.00116.75
5  Andrzej K.117 (0)135 (0)114 (0)90 (0)0.00114.00
6  Arek T.52 (0)75 (0)72 (0)99 (0)0.0074.50
7  Marcin S.65 (0)59 (0)96 (0)51 (0)0.0067.75
8  Gracjan J.63 (0)59 (0)89 (0)57 (0)0.0067.00


Komentarz główny:

2005-09-26 15:57:24
Po dłuższej przerwie powrócili.
Nie wszyscy jednak powrócili,choć byli,i grali.
...
A teraz,od najgorszego,do najlepszego:
 
8 Gracjan (63,59,89,57)śr:67
Pomyłka wieczoru.
Urlop najwyraźniej Jemu nie służył.
Gra Jemu nie służyła.
Szczęście Jemu nie służyło.
To On służył.
Niemocy służył.
 
7 Marcin Skuza (65,59,96,51)śr:67,75 /debiut/
Druga pomyłka wieczoru.
Kiedy czegoś gorąco pragniesz cały wszechświat sprzyja potajemnie 
Twojemu pragnieniu
Ale Pan przepraszam niczego nie pragnął.
Nie potrafił.
Nie wiedział,że może potrafić.
Dlatego cały wszechświat miał Go w dupie.
 
6 Arek (52,75,72,99)śr:74,5 /debiut/
Nie napiszę,że był in optima forma*,gdyż tej formy w ogóle nie było.
I choć był On,nie było Go wcale.
Tak jak tej formy.
Była jednak inna forma.
Forma ciała.
Zagubionego,miotającego się ciała.
Nikt nie jest zobowiązany uczynić więcej,niż może.
On mógł tyle właśnie.
 
5 Funky (117,135,114,90) śr:114
Szczęśliwy Ten,kto nauczył się ze spokojem ducha stawiać czoła 
trudnościom gry
I przyszły padre taki był.
Szczęśliwy.
 
4 Tomek (102,164',99,102)śr:116,75
Czyniący zwłokę,na potrzebę chwili nazwany wywłoką,
zarzucił odwłokiem,i rzucił.
Rzut był perfekcyjny.
Trzeci raz z rzędu.
Blady strach przeszył Tych,którzy blednąc coraz bardziej,
w oczach rzekomej 
wywłoki,sami wywłokami się stali.
Druga odsłona mogła stać się odsłoną historyczną.
Odsłoną wywołującą konwulsje patrzących na swoje nagłe 
osunięcie się w KG.
Na szczęście nic takiego się nie stało.
Buchaltera opuściły siły.
Praktyki woodoo Trzech Pierwszych,powiodły się.
 
3 Łukasz (120,109,140',107)śr:119
I choc podium,tak czy inaczej zawsze można czuć niedosyt,że 
owe podiumnie oglądało się z wyższego stopnia.
Pomimo swojego doświadczenia Łukasz wie,że niczego 
nie potrafi nauczyć się z doświadczenia.
Stał się średnio... dobry.
 
2 Artur (147',99,128,128)śr:125,5
Niewiele można usłyszeć od Artura,ale to,co można dzięki 
Jego rzutom 
zobaczyć,wynagradza w pełni ten niedostatek.
Baron na srebro wieczoru zasłużył w pełni.
 
1 Przemek (133,150,125,134')śr:135,5
Monseigneur diuk nie był nawet precyzyjny.
Stał się bytem absolutnym,poruszającym się poza rzeczywistością 
rzeczywistych doznań.
Interpretacja niezwykłej zwyczajności.
Tym bardziej,że w turnieju obecne było tylko ciało.
Duszę zabrał bies.
Dziwny gracz.
Dziwne zwycięstwo.
 
 
30 przed końcem przybył Ten,który przybyć powinien 2h wcześniej.
Persona non grata.
 
 
 
I były to verba magistri**
 
 
 
* w świetnej,w najlepszej formie
** słowa mistrza